Woda z kranu śmierdzi? Przyczyny i sposoby rozwiązania
Woda z kranu śmierdzi chlorem, zgniłymi jajami, stęchlizną albo ma metaliczny posmak? Przyczyną mogą być środki dezynfekcyjne, związki siarki, naturalne substancje obecne w wodzie, instalacja domowa lub nieprzyjemny zapach wydobywający się z odpływu. Nie każda zmiana zapachu oznacza zagrożenie dla zdrowia, ale nagła, intensywna woń wymaga ustalenia źródła problemu, a czasami również zgłoszenia do wodociągów.
Dlaczego woda z kranu śmierdzi? Najczęstsze przyczyny
Zapach wody z kranu zależy od obecnych w niej substancji, sposobu uzdatniania oraz stanu instalacji. Niektóre związki są wyczuwalne przez ludzki nos nawet w bardzo małych stężeniach. Dlatego intensywność zapachu nie zawsze odpowiada rzeczywistemu zagrożeniu.
Przykładowo chlor można wyczuć już w stężeniu około 0,1 mg/l, chociaż jego dopuszczalna zawartość wynosi 0,3 mg/l. Z kolei geosmina, odpowiedzialna za ziemistą woń, jest rozpoznawalna przy stężeniu zaledwie kilku nanogramów na litr.
Istotne jest również to, czy nieprzyjemny zapach pojawia się w wodzie zimnej, ciepłej czy w obu. Jeśli problem dotyczy wyłącznie ciepłej wody, podejrzenie pada na podgrzewacz i instalację ciepłej wody użytkowej. Gdy nieprzyjemna woń występuje tylko przy zlewie, jej źródłem może być odpływ.
| Rodzaj zapachu | Najczęstsza przyczyna | Ciepła czy zimna woda? | Co zrobić? |
|---|---|---|---|
| Chlorowy, przypominający basen | Chlor stosowany podczas dezynfekcji | Najczęściej zimna woda wodociągowa | Sprawdzić komunikaty wodociągów, odstawić wodę w otwartym naczyniu na kilka do 24 godzin |
| Zgniłe jaja | Siarkowodór, bakterie redukujące siarczany, anoda magnezowa | Szczególnie ciepła | Sprawdzić bojler, anodę i możliwość dezynfekcji termicznej |
| Stęchlizna, ziemia, błoto | Geosmina i 2-MIB | Może dotyczyć zimnej wody wodociągowej | Sprawdzić komunikaty wodociągów, rozważyć filtr węglowy |
| Metaliczny, rdzawy | Żelazo, mangan lub miedź | Może dotyczyć obu, zwłaszcza po postoju wody | Przepłukać instalację, w razie utrzymywania się problemu zbadać wodę |
| Kanalizacyjny, gnilny | Syfon, odpływ lub zanieczyszczony perlator | Przy zimnej i ciepłej wodzie | Wykonać test szklanki, skontrolować odpływ i perlator |
Sam opis zapachu pomaga zawęzić możliwe przyczyny, lecz nie zastępuje badania jakości wody. W pierwszej kolejności warto sprawdzić, czy zapach rzeczywiście pochodzi z kranu.
Jak sprawdzić, czy śmierdzi woda, czy odpływ? Test szklanki
Nieprzyjemny zapach odczuwany podczas odkręcania kranu nie zawsze pochodzi z wody. Strumień spływający do zlewu może wypychać gazy ze szczelin kanalizacyjnych. W rezultacie powstaje wrażenie, że to woda wydziela odór.
Najprostszą metodą odróżnienia obu sytuacji jest test szklanki.
- Przygotuj czystą szklankę lub inne czyste naczynie.
- Nalej do niego wodę bezpośrednio z kranu.
- Odejdź od zlewu na odległość przynajmniej 3 do 5 metrów, najlepiej do innego pomieszczenia.
- Powąchaj wodę znajdującą się w szklance.
- Jeśli zapach zniknął, sprawdź syfon i odpływ. Jeśli nadal jest wyczuwalny, problem może dotyczyć samej wody lub instalacji doprowadzającej.
Dlaczego ten sposób działa? Oddalenie próbki od zlewu pozwala wyeliminować wpływ zapachów kanalizacyjnych obecnych bezpośrednio przy odpływie.
Syfon zatrzymuje wodę, która tworzy barierę dla gazów kanalizacyjnych. Zgodnie z normą PN-EN 12056-2:2002 wysokość zamknięcia wodnego powinna wynosić przynajmniej 50 mm. Brak skutecznej bariery może umożliwiać przedostawanie się zapachów z kanalizacji.
Warto również skontrolować perlator, czyli siatkę umieszczoną na końcu wylewki. Po 3 do 6 miesiącach mogą gromadzić się na niej osady organiczne sprzyjające powstawaniu gnilnej woni. Moczenie perlatora przez 30 minut w roztworze kwasu cytrynowego pomaga usunąć kamień i namnożone bakterie.
Jeśli test potwierdzi, że zapach pochodzi z wody, kolejnym krokiem jest rozpoznanie jego charakteru.
Woda z kranu śmierdzi chlorem. Czy można ją pić?
Charakterystyczny zapach chloru jest związany z dezynfekcją wody wodociągowej. Środki dezynfekcyjne zabezpieczają wodę przed bakteriami podczas jej transportu siecią.
Dopuszczalne stężenie chloru wolnego w punkcie poboru wynosi 0,3 mg/l. Tymczasem ludzki węch może wykrywać chlor już przy stężeniach od 0,05 do 0,2 mg/l. Oznacza to, że woda spełniająca wymagania jakościowe może mieć zauważalny zapach chloru.
Sama obecność takiej woni nie oznacza więc, że woda jest niezdatna do picia. Warunkiem bezpieczeństwa jest jednak spełnienie również pozostałych wymagań, w tym parametrów mikrobiologicznych.
Intensywność zapachu może zmieniać się sezonowo. Zimą, kiedy temperatura wody spada poniżej 4°C, środek dezynfekcyjny rozkłada się wolniej. Wodociągi mogą wtedy korygować jego dawkowanie, co niekiedy powoduje przejściowe nasilenie woni.
Nie wszystkie przedsiębiorstwa stosują identyczne rozwiązania. Przykładowo krakowskie wodociągi stosują w różnych zakładach dwutlenek chloru, podchloryn sodu, ozonowanie oraz promieniowanie UV. Warszawskie wodociągi dzięki ozonowaniu i filtracji węglowej ograniczyły dawkę dwutlenku chloru o blisko 50%.
Jak zmniejszyć zapach chloru w domu? Pozostawienie wody w otwartym dzbanku zmniejsza zapach chloru, ale pełne ulotnienie się chloru wolnego trwa kilkanaście do 24 godzin. Gotowanie w otwartym naczyniu przez 15 do 20 minut usuwa ponad 90% chloru wolnego.
Woda wodociągowa spełniająca normy nie wymaga jednak przegotowania przed spożyciem. Więcej informacji zawiera poradnik chlor w wodzie z kranu.
Dlaczego woda śmierdzi zgniłymi jajami, szczególnie gdy jest ciepła?
Zapach zgniłych jaj jest charakterystyczny dla siarkowodoru, czyli związku chemicznego o wzorze H₂S. To substancja o wyjątkowo niskim progu wyczuwalności. W wodzie pitnej zapach i smak siarkowodoru wyczuwa się już przy stężeniu 0,05 do 0,1 mg/l.
Jeżeli ciepła woda śmierdzi zgniłymi jajami, a zimna pozostaje bezwonna, przyczyną często jest bojler lub zasobnik ciepłej wody użytkowej.
W standardowych podgrzewaczach znajduje się anoda magnezowa, która zabezpiecza zbiornik przed korozją. Podczas jej stopniowego rozpuszczania zachodzą reakcje elektrochemiczne. W obecności bakterii beztlenowych redukujących siarczany mogą one sprzyjać powstawaniu siarkowodoru.
Problem występuje szczególnie w warunkach sprzyjających aktywności tych bakterii, między innymi przy temperaturze wody wynoszącej 40 do 50°C.
Jednym ze sposobów przeciwdziałania jest dezynfekcja termiczna zasobnika. Polega ona na podgrzaniu wody do 70°C i utrzymaniu tej temperatury przez minimum 60 minut. Taki zabieg niszczy bakterie siarkowe oraz bakterie z rodzaju Legionella.
Przepisy dotyczące instalacji ciepłej wody użytkowej przewidują temperaturę od 55 do 60°C w punktach czerpalnych oraz możliwość okresowej dezynfekcji termicznej w zakresie od 70 do 80°C.
Przy nawracającym problemie warto skontrolować anodę magnezową. Producenci określają terminy jej przeglądów, przykładowo co 18 miesięcy, a znaczne zużycie wymaga wymiany.
Alternatywą jest anoda tytanowa z zewnętrznym zasilaczem. Nie rozpuszcza się w taki sam sposób jak magnezowa i pozwala wyeliminować problem zapachu siarkowodoru związanego z jej działaniem. Jest jednak droższa: standardowa anoda magnezowa może kosztować około 65 zł, a tytanowa do mniejszych zasobników od 349 do 599 zł.
Woda śmierdzi stęchlizną lub ma metaliczny posmak. Co to oznacza?
Ziemisty zapach, przypominający wilgotną glebę, błoto lub stęchliznę, może być wywoływany przez geosminę i 2-metyloizoborneol, określany skrótem 2-MIB.
Oba związki mogą powstawać w wyniku aktywności mikroorganizmów. Geosmina jest wyczuwalna już przy stężeniu od 4 do 10 ng/l, natomiast próg zapachowy 2-MIB wynosi około 10 do 20 ng/l.
Problem może nasilać się latem. Gdy temperatura wody w zbiornikach powierzchniowych przekracza 18 do 20°C, rozwój fitoplanktonu sprzyja uwalnianiu substancji powodujących ziemisty zapach.
Co ważne, geosmina występująca w stężeniach kilkunastu do kilkudziesięciu nanogramów na litr nie wykazuje toksyczności. Pogarsza przede wszystkim właściwości smakowe i zapachowe wody.
Inaczej należy interpretować metaliczny posmak wody. Jego źródłem mogą być żelazo, mangan lub miedź przedostająca się z instalacji.
Dopuszczalne wartości tych pierwiastków wynoszą odpowiednio 0,2 mg/l dla żelaza, 0,05 mg/l dla manganu i 2,0 mg/l dla miedzi.
Żelazo nadaje wodzie wyraźnie metaliczny smak zwykle przy stężeniu przekraczającym 0,3 do 0,5 mg/l. Mangan może powodować gorzki, metaliczny posmak oraz czarne lub brunatne osady na armaturze i praniu.
Problem dotyczy również nowych instalacji miedzianych. Tworzenie ochronnej warstwy na powierzchni rur trwa zazwyczaj od dwóch tygodni do sześciu miesięcy. W tym okresie woda pozostająca w instalacji przez noc może nabierać metalicznego smaku.
Pomocne bywa przepłukanie instalacji po dłuższym postoju. Spuszczenie 2 do 5 litrów wody, czyli około 30 do 60 sekund przepływu, może obniżyć zawartość wymytych metali o 80 do 90%.
Szczegółowe informacje o przyczynach osadów i zmian smaku zawiera artykuł żelazo i mangan w wodzie.
Kiedy zgłosić nieprzyjemny zapach wody i jaki filtr wybrać?
Nagła, intensywna zmiana zapachu wody wymaga szczególnej uwagi. Dotyczy to zwłaszcza sytuacji, gdy woń przypomina benzynę, rozpuszczalnik albo ścieki, woda zmieniła barwę lub podobne problemy występują również u sąsiadów w innych budynkach.
Takie przypadki należy zgłosić przedsiębiorstwu wodociągowemu. Ogólnopolski numer pogotowia wodociągowego to 994. Zgłoszenia można również kierować do właściwej stacji sanitarno-epidemiologicznej, w tym przez platformę e-Sanepid.
Istotne jest ustalenie, kto odpowiada za dany fragment instalacji. Przedsiębiorstwo wodociągowe odpowiada za jakość wody do zaworu za wodomierzem głównym. Stan instalacji wewnętrznej pozostaje w zakresie odpowiedzialności właściciela lub administratora nieruchomości.
Gdy przyczyna nie jest oczywista, rozstrzygające może okazać się badanie laboratoryjne. Zapach ocenia się między innymi za pomocą wskaźnika TON. Wynik TON = 1 oznacza brak obcego zapachu, a kryteria jakości wody pitnej przewidują odpowiednio niską wartość tego wskaźnika.
Jeśli badania potwierdzają prawidłową jakość wody, a problem dotyczy przede wszystkim chlorowego lub ziemistego zapachu, rozwiązaniem może być filtr z węglem aktywnym.
Węgiel aktywny ma silnie rozwiniętą powierzchnię porowatą, wynoszącą nawet 1000 do 1500 m² na gram. Dzięki temu może adsorbować do 99% wolnego chloru oraz związki odpowiedzialne za ziemisty zapach.
Do wyboru są dzbanki filtrujące, wkłady węglowe CTO montowane pod zlewem oraz rozbudowane systemy filtracji. Przykładowy wkład CTO o długości 10 cali kosztuje około 8,49 do 13,98 zł, natomiast kompletny system podzlewowy może kosztować około 392 zł.
W przypadku dzbanków ważna jest regularna wymiana wkładów. Maksymalny okres użytkowania wynosi zazwyczaj 30 dni lub 150 do 200 litrów przefiltrowanej wody.
Dobór urządzenia powinien uwzględniać rozpoznaną przyczynę zapachu. Praktyczne porównanie rozwiązań znajduje się w poradniku jak filtrować wodę w domu.